Nazywam się Paulina Sputo i wspieram ludzi, którzy wybrali Mentalność Premium.

Jestem tutaj, żeby pomóc Ci odkryć swoje możliwości
Każdy z nas ma w sobie coś, co chce dojść do głosu i wreszcie zaistnieć. Chcę, żebyś uwierzyła / uwierzył, że nie musisz oglądać się na innych, nie musisz czekać na czyjeś pozwolenie. Możesz działać niezależnie od okoliczności i samemu decydować o swoim szczęściu czy spełnieniu. Po prostu wybierz siebie i daj sobie szansę.

Moja droga
Nie jest tajemnicą, że największe przełomy przychodzą w czasie kryzysu. Ale nic nie dzieje się dnia na dzień — potrzeba zmiany, ten cichy wewnętrzny sprzeciw dojrzewa miesiącami, czasem latami. Moje przebudzenie nastąpiło w trakcie zmiany branży, kiedy jako humanistka z wykształcenia, około 30-stki postanowiłam zdobyć pracę w IT. Ciekawość świata technologii i wszechobecna cyfryzacja motywowały mnie do nauki, jednak musiałam zdobyć podstawy, żeby zrozumieć jak działa oprogramowanie, a to wiązało się z długimi godzinami przy komputerze.
Ogromna ilość siedzenia (w ówczesnej pracy i po pracy) i stresu, niezdrowe nawyki w imię szybszych postępów sprawiły, że fizycznie i psychicznie zaczęłam się sypać. A to bolało tym bardziej, że miałam sporą wiedzę na temat zdrowia i mózgu, bo tymi zagadnieniami interesowałam się od małego, po części dlatego, że od dziecka doświadczałam nietypowego połączenia: zdolności do ogromnego wysiłku fizycznego i wytężonej pracy umysłowej, pomimo problemów z zasypianiem i związanego z tym wyczerpania. Tym razem jednak postanowiła sięgnąć po pomoc z zewnątrz: dietetyczki i psycholożki.
Przełom
Okazało się, to, co najbardziej podcinało mi skrzydła i zabierało energię, to niezdrowy perfekcjonizm i jakiś głos z tyłu głowy, który po jakimś drobnym błędzie co raz mówił: „nie nadajesz się” „nie trać czasu”, „po co Ci to?”. To nie jest tak, że w siebie nie wierzyłam. Miałam na koncie parę osobistych sukcesów, takich jak medal MŚ w taekwondo, czy to, że na studiach poleciałam sama do pracy na Alaskę i zarobiłam na przeprowadzkę do dużego miasta, tak jak sobie wymarzyłam. Ale mimo to, w tamtym czasie zobaczyłam, że jest wewnętrzny sędzia – tak surowy, że odechciewa się próbować, powoduje regres, dół i niemoc.
Na szczęście wrodzony entuzjazm i zacięcie sportowe pchały mnie do tego, żeby jednak zawalczyć o siebie i wyjść z pułapki myśli . I tak z dołka wyciągnęła mnie psycholożka, a na wyżyny pomógł mi się wznieść coaching oraz powrót do zdrowej diety i regularnego treningu. Poczułam moc wyzwolenia się z opinii innych. Zawsze byłam asertywna i samodzielna, ale w miarę przygody z rozwojem osobistym zdałam sobie sprawę, jak programowanie społeczne i mi podcinało skrzydła. Zmiana sposobu myślenia o porażce oraz odżywienie mózgu, wzmocnienie jego funkcji poznawczych i regulujących emocje sprawiły, że postępy nabrały tempa i w którymś momencie podjęłam decyzję: „jestem gotowa na zmianę”. A kiedy podejmujesz decyzję i w coś wierzysz – to tak będzie. I tak się stało.
Zysk ze zmiany był duży: nie tylko satysfakcja i lepsze zarobki, ale przede wszystkim poczucie własnej sprawczości, wpływu na swoje życie. W tym procesie ogromną rolę pełniły drobne nawyki, który sumują się do wielkiego efektu.
Z czasem, w miarę przebywania z ludźmi na różnych etapach życia i kariery, zrozumiałam, że chcę pomagać innym osiągać swoje cele, zwalczać ograniczenia, jakie sami sobie nakładamy – przez własne przekonania albo niewiedzę (dobrym przykładem jest neuroróżnorodność, czy rola diety w nastroju i ocenie sytuacji). Tak narodziła się Neetris, czyli:
Początkowo wspierałam klientów głównie w zmianie zawodowej, ale w miarę dalszego samorozwoju zaczęłam otwierać się na nowe obszary. Neurobiologia była jednym z nich. A kiedy po dwóch latach od tamtego przełomu spotkało mnie coś tak trudnego, że zachwiało moim poczuciem bezpieczeństwa i zdrowiem – hipnoza ericksonowska i NLP pozwoliły mi nie tylko pozbierać się, ale i odkryć nowe, nieznane mi dotąd możliwości — w myśl powiedzenia: wszystko co potrzebne do wielkości masz już w sobie. Należało tylko pozwolić temu wypłynąć i doskonalić. W ten sposób powstało Premium Mentality Consulting.

System wspierający zmianę
Badania neurobiologów i antropologów pokazują, że od milionów lat mózg człowieka niewiele się zmienił i można nim kierować za pomocą tych samych mechanizmów, które powodują zarówno niemoc, jak i poczucie wpływu. Ale tendencja do negatywności, unikania czy zły nawyk nie zmienia się z dnia na dzień. Dlatego tak jak w sporcie, potrzebne są ćwiczenia na wzmacnianie pewnych partii (np. nowych przekonań), regularna praca i zdrowa dieta. Na tym opiera się wypracowany przeze mnie system wspierania pożądanej zmiany.
Wiem sporo o treningu i wynikach, zarówno jako złota medalistka mistrzostw świata juniorów, jak i osoba, która zmieniała ścieżkę kariery i nie raz musiała szybko przystosować się do zmieniających się okoliczności. I tak jak zawodnicy trenują pod okiem trenera, tak i Ty – jeśli chcesz przyspieszyć swoje postępy, mieć widoczne rezultaty- potrzebujesz kogoś kto Cię poprowadzi.
Kolejny stopień świadomości
Neuronauka pozwala zrozumieć potrzeby mózgu, a hipnoza i programowanie neurolingwistyczne pokazują, że problemy ciała są wołaniem podświadomości o uwagę. W miarę poszerzania wiedzy i praktyki coraz wyraźniej widzę, jak bardzo procesy fizjologiczne, cała nasza neurochemia jest powiązana z tym, co wykracza poza logiczny umysł. Jego możliwości zdają się blednąć w porównaniu z nieświadomością. Na szczęście możemy wykorzystać tę wiedzę, umiejętnie czytając sygnały z umysłu i ciała.
Te procesy wzmacnia praca z intencją, tj. świadoma skoncentrowana uwaga skierowana w stronę swojego celu, której towarzyszą wzniosłe emocje. Wtedy odzyskujemy sprawczość, pojawiają się drogowskazy prowadzące do spełnienia, do tego co jest dla nas najkorzystniejsze. Wtedy możemy zapraszać tę wersję zdarzeń, której pragniemy. Kiedy zaczęłam tego typu praktykę, zaczęły dziać się niesamowite rzeczy. Pomagam innym uzyskiwać taki poziom świadomości.

Ciągle w ruchu
Sport to mój sposób na radość, lekkie ciało i głowę, pobudzenie koncentracji. To też broń w walce z problemami.
Trenuję w różnej formie: biegam, ćwiczę siłowo, tańczę. Joguję i medytuję. Sezonowo – pływam.
Jeśli mogę sobie na to pozwolić, podróżuję. Tutaj kieruję się kryteriami: dużo słońca, dobre warunki do pływania, cisza i piękne widoki 🙂 . W trasie albo na plaży towarzyszy mi książka.
Dla Lubiących REZULTATY
Zapraszam do programu.
