Neurony lustrzane jako narzędzie sukcesu – rozwój przez rozrywkę

Oglądanie filmu, czytanie biografii, wywiadów, śledzenie losów ulubionego sportowca, przedsiębiorcy, artysty albo kogoś, komu udało się osiągnąć to, czego pragniesz – tego typu rozrywka pomoże Ci osiągnąć swoje cele –  pod warunkiem, że jest zgodna z Twoją intencją, czyli tym co chcesz osiągnąć i jest stosowana świadomie jako narzędzie wspierające konkretne działania.

Grafika symbolizująca neurony lustrzane

Wstęp – neurony lustrzane mogą pracować na Twój sukces nawet jak leżysz przed TV

Czy odczułeś kiedyś iskrę do działania po obejrzeniu inspirującego filmu? A może oglądanie wywiadów z ludźmi sukcesu nakręcać do pracy? Udzielił Ci się kiedyś podły nastrój znajomego albo co gorsza, przełożonego? Za takie reakcje odpowiedzialne są m.in. neurony lustrzane.

Film nie raz pomógł mi ruszyć z miejsca w chwili kryzysu, a oglądanie sprinterów sprawiało, że dosłownie chciało mi się wybiec z mieszkania i bić rekord na 100m. Na przestrzeni lat nie raz obserwowałam na sobie takie zaskakujące działanie zewnętrznych bodźców, które współbrzmiały z moimi potrzebami czy aspiracjami. A kiedy odkryłam neurobiologiczne podstawy takiego efektu i zaczęłam wywoływać go świadomie, praca nad moimi intencjami stała się o wiele przyjemniejsza. A jak coś jest przyjemne – to uruchamia system nagrody (patrz dopamina), więc postępy zachodzą szybciej.

Jeśli więc chcesz zwiększyć skuteczność swoich działań i szybciej osiągać WYNIKI, a do tego lubisz oglądać filmy, seriale, czytać książki, słuchać podkastów, to wplatając tego typu rozrywkę w swój proces rozwoju możesz stworzyć całkiem przyjemne narzędzie sukcesu. Rozwój i rozrywka? Owszem. Zobacz jak.

Neurony lustrzane – nieco nauki (neurobiologia)

Neurony lustrzane to grupa komórek w mózgu, które pozwalają doświadczać danego stanu nie tylko przez faktycznie działanie czy odczucia własne, ale także przez obserwację i wewnętrzne wyobrażenia (wizualizację).

Termin został ukuty przez włoskich naukowców w wyniku badania mózgu małp w 1990 roku na Uniwersytecie w Parmie. Ta sama grupa komórek aktywowała się gdy zwierzę łamało orzeszek oraz kiedy jedynie obserwowało inną małpę robiącą to samo. Odpowiedzialną za to grupę neuronów w korze przedruchowej (premotor cortex) na cześć badania neurobiolodzy pod kierownictwem prof. Giacomo Rizzolattiego nazwali później lustrzanymi.

Tak było u małp, natomiast późniejsze badaniach ludzi wykazały lustrzany efekt aktywacji neuronów w kilku obszarach i stąd mówi się o całym systemie. A konkretniej, stwierdzono dużą rolę systemu neuronów lustrzanych w obszarach mózgu odpowiedzialnych za uczenie się i empatię. Na przykład obserwacje z roku 2004 wykazały aktywność podobnych obszarów neuronów zarówno kiedy badany sam doświadczał bolesnego bodźca, jak i kiedy tylko obserwował bliską osobę doznającą takiego wstrząsu. Przy okazji wspomnę, że o tego typu wrażliwości na odczucia innych mówiłam przy okazji neuroróżnorodnych – synestezji lustrzanej.

Zresztą możesz to sprawdzić na sobie: np. czy czujesz współczucie podczas oglądania film, którego historia jest Ci w jakiś sposób bliska, wczuwasz się w los bohatera, czujesz smutek, kiedy dzieje mu się krzywda albo radość, kiedy pokonuje trudności, zwycięsko wychodzi z kryzysu. Mechanizm dostrajania się do nastroju (emocji) otoczenia dobrze widać u zagorzałych fanów sportu, np. u kibiców drużyny piłkarskiej, którzy intensywnie przeżywają czy to wygraną czy porażkę swojej drużyny. Równie charakterystyczne jest kopiowanie mimiki twarzy, które widać dobrze u miłośników boksu, kiedy naśladują uniki czy grymasy twarzy podczas oglądania walki.

Obserwowanie trenera uruchamia mapowanie danego ruchu w umyśle

Jeśli chodzi o udział systemu lustrzanego w uczeniu się, to już latach 70. a więc długo przed formalnym odkryciem neuronów lustrzanych, psycholog Andrew Meltzoff, zauważył, że dzieci 3 a nawet 2 tygodnie od narodzin potrafią imitować mimikę dorosłych (np. marszczenie warg, wyciąganie języka), czyli mapować cudze ruchy na swoje ciało. U dorosłych przekłada się to na szybszą naukę umiejętności motorycznych dzięki dodatkowej obserwacji, np. jeśli chcesz nauczyć się jakiegoś ćwiczenia, to przyglądanie się jak poprawnie wykonuje je trener pozwala Ci szybciej załapać sens i technikę wykonania.

Ok, to już wiemy czy są te neurony, możemy więc powiedzieć, że jest system w naszym umyśle, który wspiera rozwój (naukę) tylko dzięki obserwacji innych osób oraz własnym wyobrażeniom. System ten może działać mimowolnie, czyli automatycznie, a to z kolei prowadzi nas do wniosku, że otoczenie ma ogromne znaczenie w rozwoju jednostki – czyli Twoim. To wniosek jaki płynie z doświadczeń neurobiologów.

Uczenie się przez obserwację – SLT i modelowanie A. Bandury

Co ciekawe, niezależnie od odkryć Rizzolattiego i następców, w latach 60.-70 kanadyjski psycholog polskiego pochodzenia, Albert Bandura stworzył teorię społecznego uczenia się (SLT), której główne założenie jest takie samo, tj. że uczymy się przez obserwację. Bandura wprowadził pojęcie modelu, tj. każda osoba (realna lub symboliczna), której zachowanie jest obserwowane i może zostać zakodowane, zapamiętane oraz odtworzone przez obserwatora.

To mogą być modele z życia: rodzice, nauczyciele, instruktorzy, liderzy, ale i modele symboliczne, a więc postacie z filmów, seriali, mediów. Modelem jest też sposób, w jaki ktoś mówi i reaguje. Czyli np. jeśli pracujesz w środowisku, w którym konflikty rozwiązuje się spokojnie i rzeczowo, tak samo będziesz reagował/a w trudnych sytuacjach.

Model – kogo najchętniej naśladujemy

Według Bandury siłę modelowania, a więc wpływu kogoś na nas (i nasze zmiany), zwiększają czynniki takie jakie:

  • status
  • podobieństwo modelu do nas samych
  • jakie budzi w nas emocje (podziw, zaufanie, strach)

Rozumiesz teraz, dlaczego ludzie tak chętnie śledzą bogatych, pięknych – ludzi sukcesu? I dlatego też nawet banalne rady zyskują wagę, jeśli wypowiada je milioner/ka, ktoś „wysoko” w tej hierarchii statusów. Na szczęście status to nie wszystko. Najsilniej uczymy się od tych, którzy mają podobne pochodzenie, podobny etap życia, podobne problemy, podobny język.

Neurony lustrzane i modelowanie – jak ułatwić sobie postępy?

To nie przypadek, że to czym karmisz swój umysł ma na Ciebie wpływ, to z kim przebywasz ma znaczenie, to gdzie bywasz – ma znaczenie – bo tak działa mózg. W takim razie jak uczynić z tego naturalnego mechanizmu własne narzędzie sukcesu?

Pozytywna ekspozycja – otoczenie

To proste, słowami Epikteta: „Najpierw pilnuj tego, co wpuszczasz do umysłu”, czyli zadbaj o swoje otoczenie. Tak jak pościelone łóżko czy porządek na biurku sprzyja porządkowi w głowie, tak starannie dobrane towarzystwo, w którym przebywasz pomoże Ci pielęgnować Twoje cele. Staraj się przebywać w otoczeniu ludzi, którzy podzielają Twoje wartości, szanują Twoje wybory, są życzliwi i wspierają Twoje wysiłki.

Zdjęcie przedstawiające radość - szeroki uśmiech autorki - neetris w morzu. Symbolizuje działanie neuronów lustrzanych poprzez udzielanie się pozytywnego nastroju innych osób
Dobrze, że uśmiech też należy do czynników zaraźliwych 🙂

Chłoń treści i obrazy, które urzeczywistniają albo pomagają budować Twoją własną wizję – jak dziecko, które naśladuje swojego idola z teledysku albo Arnold Schwarzenegger, który po tym jak zobaczył Rega Parka na okładce magazynu „Muscle Builder” i poznał jego historię, miał już bardzo konkretną wizję swojego celu. Schwarzenegger zresztą szybko wszedł w środowisko sportowców z podobną wizją do niego. Wzajemna rywalizacja i wsparcie sprzyjały realizacji jego własnych celów. Na jego przykładzie widać, że jest coś w powiedzeniu Jima Rohna, amerykańskiego mówcy i mentora Tonyego Robbinsa:

„Jesteś średnią pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu.”

Siedmiokrotny mistrz świata kulturystyki (zawody Mr. Olympia) od początku trenował z silniejszymi, żeby pobudzać swoją ambicję. Będąc w otoczeniu mistrzów, sam stał się mistrzem.

Ok, ludzie z podobną wizją to jedno. Ale to nie wszystko, zwłaszcza że znalezienie grona osób o wspólnych zainteresowaniach i ambicjach wcale nie jest takie łatwe. Jak już wiemy z wprowadzenia o systemie neuronów lustrzanych oraz modelowaniu Bandury, generalnie liczy się to, na co wystawiamy swój umysł. Dlatego eksponuj się na wydarzenia pozytywne z punktu widzenia Twoich celów i blokuj negatywne głosy i obrazy.

Pozytywna ekspozycja – świat wewnętrzny

I nie zapominaj o wewnętrznych wyobrażeniach, czyli o tym, co wyświetlasz w swojej głowie, CO i W JAKI SPOSÓB do siebie mówisz, o czym myślisz. Czy przypadkiem nie dominuje u Ciebie zamartwianie i przewidywanie negatywnych scenariuszy?.

Przez właściwe nakierowanie neuronów lustrzanych użyźniasz glebę pod Twoje przyszłe zbiory (patrz sukcesy), bo nie tylko blokujesz negatywne wpływy i nie pozwalasz zakradać się zwątpieniu i krytycyzmowi, które są jak chwasty, ale też będąc skupionym na pozytywnej intencji, wprawiasz się w dobre wibracje i dzięki temu twoja energia do działania wzrasta. A dlaczego to takie ważne?

Wysokie wibracje – energia płynąca z harmonii myśli i uczuć

W podobnym czasie do odkrycia Rizolattiego, w instytucie HeartMath w Stanach Zjednoczonych podczas badania siły oddziaływania uczuć wykazano, że serce otoczone jest polem energetycznym o wiele większym i silniejszym od pola mózgu – a jego pole elektromagnetyczne stale komunikuje się z innymi organami w ciele, w tym z mózgiem. Wykazano, że nie tylko emocje, ale i same PRZEKONANIA, czyli myśli (!) wytwarzają pola elektryczne i magnetyczne. Serce i mózg nieustannie komunikują się poprzez sygnały neurologiczne. I kiedy są w stanie spójności, czyli koherencji, rytm serca harmonijnie synchronizuje pracę mózgu — zwłaszcza obszarów odpowiedzialnych za uwagę, regulację emocji i podejmowanie decyzji.

Ten eksperyment oznacza też, że jeśli organizm wysyła sprzeczne sygnały — na przykład rozum określił cel, który jednak emocjonalnie budzi lęk, to ten brak spójności rodzi konflikt wewnętrzny, który uruchamia autosabotaż. Koncentracja na celu zostaje rozproszona na wewnętrzną walkę – w takim stanie o osiągnięcie założonego rezultatu ciężko. Czyli np. możesz mieć doskonały plan działania, ale jeśli będziesz przy tym wiecznie zestresowany, Twój układ nerwowy będzie skupiony na walce o przetrwanie, a nie na realizacji wyższych, ambitniejszych potrzeb.

Spójny stan wewnętrzny – postępy bez zbędnego tarcia

Dlatego, wracając do neuronów lustrzanych, kiedy świadomie kształtujesz swoje środowisko zewnętrzne, jak i wewnętrzne (a więc emocje, myśli i przekonania), tak żeby wspierało Twoje cele, pomagało Ci utrzymać pozytywne wibracje, eliminujesz to zagrożenie niespójności i dekoncentracji energii. Twoje cele przestają być forsowane siłą woli — a stają się naturalnym następstwem spójnego stanu wewnętrznego. Mówiąc krótko, idzie to łatwiej, przyjemniej i skuteczniej.

Taką praktyką, w której wykorzystujesz zaangażowanie neuronów lustrzanych i jednocześnie osiągasz spójność na poziomie myśli i działań jest wizualizacja.

Neurony lustrzane – potęga wizualizacji

Wizualizacja to dobrze zbadane narzędzie symulowania zamierzonych efektów, wykorzystywana jest mocno w sporcie, ale też w leczeniu, powrocie do zdrowia, zwłaszcza na poziomie motorycznym. Wizualizacja pozwala aktywować te same obszary mózgu, które biorą udział podczas faktycznego działania wyłącznie za pomocą wyobrażonych działań. Poza systemem neuronów lustrzanych, angażowane są jeszcze inne obszary i mechanizmy.

Spójrzmy na to na przykładzie analogii do faktycznego działania – niech będzie trening. Regularny trening tworzy połączenia neuronów, dzięki którym potrafimy wykonywać dane ćwiczenie i robimy postępy – rozwijamy się, przy czym odczuwamy z tego powodu radość i chcemy więcej. A więc mamy do czynienia z neuroplastycznością, zwiększoną motywacją do działania dzięki dopaminie i systemowi nagrody, a jednocześnie obniża się poziom stresu – aktywuje się układ przywspółczulny odpowiedzialny za reakcję relaksacyjną, która sprzyja koncentracji i zwiększa tolerancję na niepowodzenia.

Te same procesy zachodzą w trakcie wizualizacji, przy czym skuteczność zależy od poziomu zaangażowania, od tego ile emocji i wrażeń zmysłowych włożysz w ten proces. Znając badania HearthMath wiesz już, dlaczego tak się dzieje. A więc warto dodać wizualizację do swojego treningu mentalnego. Wyobrażanie sobie końcowego rezultatu w stanie wysokiej energii wzmacnia tę wizję, a neurony lustrzane sprawiają, że mózg odbiera wyobrażoną intencję jak istniejące doświadczenie.

Obserwacja w ujęciu fizyki kwantowej – gdy świadomość tworzy rzeczywistość

Jeśli dodać do tego interpretacje mechaniki kwantowej, w której to świadomość obserwatora odpowiada za kształt rzeczywistości – fakt obserwacji powoduje kolaps funkcji falowej – załamanie superpozycji i kreację danej wersji zdarzenia (stanu kwantowego)  – to kontrolując świadomość dajesz sobie dużą szansę na zaproszenie własnej wizji rzeczywistości.

Negatywna otoczenie – kiedy neurobiologia działa przeciwko Tobie

To gdzie bywamy, kogo słuchamy, co oglądamy i wyświetlamy w swojej wyobraźni może pomóc w realizacji swoich planów, ale tak może samo i blokować dobrą zmianę lub przyczynić się do złych zachowań, takich jak np. uleganie nałogom pod wpływem grupy albo łamanie swoich postanowień.

Mimowolne albo świadome uleganie wpływowi grupy – zwłaszcza u wrażliwych (empatia)

Prosty przykład: chcesz ograniczyć palenie, idziesz do pubu, żeby tylko spotkać się ze znajomymi – na „czysto”, ale jednak po jakimś czasie pod wpływem otoczenia ulegasz ochocie na dymka? Albo chcesz odwiedzić towarzystwo, z którym kiedyś ostro imprezowałeś, ale ty się zmieniłeś i już wiesz, że wolny czas nie musi oznaczać zalewania wątroby litrami piwa czy wódki. Jednak oni nadal tego od Ciebie oczekują i naciskają, żebyś robił to co oni, jak dawniej. A może chcesz przejść na zdrową dietę, ale jak odwiedzasz rodzinę to nie ustępują w namawianiu na kolejną dokładkę i ciasto, bo przecież zawsze tak lubiłaś? To są wszystko przykłady negatywnej ekspozycji. Jeśli mówisz tym osobom, że Ty się zmieniłeś/ zmieniłaś i nie chcesz już tak postępować – i to uszanują, to jest w porządku. Gorzej, jeżeli tego nie respektują.

Programowanie społeczne i wstyd – dlaczego trudno się przeciwstawić

Czy jesteś w stanie non-stop się bronić? Podałam Ci przykłady, kiedy właśnie łatwo ulec, bo przynależność do stada to silny biologiczny fundament naszego poczucia bezpieczeństwa, dlatego nie jest łatwo przeciwstawić się presji grupy. Jest to silnie związane z poczuciem wstydu i kontrolą społeczną. Przy okazji, jeśli potrzebujesz wsparcia w tym procesie, chcesz zrozumieć neurobiologię wstydu i wyzwolić się z programowania społecznego – i zmienić swoje kompulsywne nawyki, takie jak zajadanie czy picie, to zapraszam do programuSpokojna głowa – płaski brzuch’, gdzie rozbrajam wstyd i pomagam odzyskać wolność od społecznego warunkowania.

Wiadomości, kryminały i inne horrory –

Ale może być i tak, że masz dobre towarzystwo, fajne i wspierające otoczenie, ale jednak uwielbiasz katować się wiadomościami, po których chodzisz roztrzęsiona czy wkurzony na cały świat. Albo filmy, po których snujesz czarne wizje (nawet jeśli świadomie tak nie jest, negatywne obrazy będą się kodować na poziomie głębszym, bo podświadomość zawsze czuwa). W ten sposób znowu – nastawiasz umysł negatywnie.

Na straży swojego „lustra”

Dlatego jeśli chcesz kształtować swój los, jeśli szukasz prostych narzędzi z codziennego życia, które realnie mogę wesprzeć Twój rozwój – pilnuj kogo wpuszczasz do swojego najbliższego kręgu jak doberman posesji. Nie wpuszczaj byle kogo i byle czego. To oznacza nie tylko selekcję treści z ekranów TV i smartfonów, ale też i otoczenia! A więc może oznaczać potrzebę zmiany towarzystwa, znajomych, a nawet zdystansowanie się do rodziny, jeśli mają mocno negatywny wpływ. Zobacz jak się czujesz, sprawdź i zdecyduj.

W ogóle zobacz, ile czasu poświęcamy temu, żeby odpychać negatywne wpływy, oczyszczać swój umysł, swoje otoczenie z tego, co może zepsuć Ci nastrój, podciąć skrzydła, zalać falą krytyki, czy zepchnąć na złą drogę. A Ty chcesz czegoś więcej – Ty chcesz rozwijać się, odkrywać swój potencjał, odkrywać nowe obszary, uczyć się nowych rzeczy. A żeby to zrobić – żeby to osiągnąć potrzebujesz czegoś więcej niż tryb walki i przetrwania. Potrzebujesz inspiracji, wzniosłych wzorców, wsparcia – czyli nie możesz być tam, gdzie bylejakość jest normą, gdzie negatywność, bo nawet największy talent nie pomoże. Siła woli – w ogóle nie masz co na nią liczyć, to się zużywa. Potrzebujesz inspiracji dookoła siebie – a jak nie tam, to stwórz ją sam/a za pomocą narzędzi, o których tutaj mówimy. Możesz więc chodzić na spotkania i wydarzenia z obszaru, który Cię interesuje, tam poznasz ludzi z taką samą zajawką, z podobną historią, jak Twoja. Możesz też poszukać mentora, który pomoże Ci zajść tam, gdzie chcesz. I pamiętaj o modelu wirtualnym – jeżeli nie ma takich osób dookoła, w najbliższym otoczeniu, czy na żywo – wystarczy, że znajdziesz wzorce z mediów, internetu – jest tego mnóstwo.

Proces zmiany uwzględniający wiedzę o neuronach lustrzanych – przykłady

A oto kilka praktycznych przykładów do zastosowania wiedzy o neuronach lustrzanych na swoją korzyść.

Chcesz być przedsiębiorcą odnoszącym sukcesy: robisz swoje, robisz swój biznes, a oprócz tego poznajesz losy osób, które mają osiągnięcia do jakich aspirujesz. Czytasz książki, oglądasz filmy, wywiady, słuchasz podkastów z udziałem takich osób – jak tego dokonały, jak pokonywały trudności. Jeśli możesz – poznawaj te osoby na żywo.

Twoim celem jest sprawne, zdrowe ciało, to trenujesz na siłowni albo na zajęciach, przebywasz z ludźmi, którzy też dbają o siebie, bo takie osoby właśnie dlatego wyglądają zdrowo i czują się dobrze, bo mają ten styl życia, którego tobie może chwilowo brakować, więc chcesz się tego od nich nauczyć. Możesz dołożyć do tego wizualizację – wyobrażać sobie w głowie trening, jak świetnie Ci idzie, jaką masz już wyrzeźbioną sylwetkę i jakie to wspaniałe uczucie mieć sprawne i wysportowane ciało.

Chcesz mówić płynnie w języku obcym? Uczysz się słówek i gramatyki, tworzysz wypowiedzi mówione i pisane, a do tego oglądasz filmy z napisami, spotykasz się z ludźmi, którzy znają ten język oraz z takimi którzy też się uczą. Osłuchujesz się z danym językiem, wystawiasz się na ten język z różnych stron, zarówno przez skupioną pracę, jak i czas wolny, relaks.

Pragniesz zdrowej relacji? Najpierw tworzysz miłość w sobie i do siebie, a następnie – przebywasz w towarzystwie innych szczęśliwych par, oglądasz filmy, czytasz książki, które pomagają Ci stworzyć albo urzeczywistnić wizję Twojej upragnionej relacji i wejść na wysoki poziom odczuwania, bo pamiętasz, że jesteś w stanie wysokiej energii, możesz przyciągać rzeczywistość, jakiej pragniesz. W tym stanie wysokiej energii, miłości do siebie wychodzisz do ludzi i dajesz sobie szansę na poznanie kogoś ze swojej wizji.

Nasiąkasz pozytywnym doświadczeniem, jakby już było Twoje i robisz wszystko to, co prowadzi Cię do osiągnięcia celu.

Jeżeli szukasz inspiracji, to kilka przykładów na historie z życia i biznesu znajdziesz we wpisie Filmy i książki o ludziach sukcesu.

Nie przeginaj z narzędziami, nie zapominaj o najważniejszym – DZIAŁANIU

grafika_latarnia

Oglądanie filmów, czytanie książek, słuchanie podkastów czy wywiadów z tymi, których podziwiasz, a także wizualizacja są tylko narzędziami prowadzącymi do urzeczywistnienia intencji. Celem jest ROBIENIE tego co masz zrobić, żeby dojść tam, gdzie chcesz, czyli odwołując się do wspomnianych przykładów, podstawą działania jest np. trening, nauka słówek, wychodzenie do ludzi, randkowanie, zdobywanie umiejętności potrzebnych w nowej branży, tworzenie produktu i jego sprzedaż.

Najcenniejszą walutą jest czas i skupienie, uważaj więc, żeby nie stracić momentu na głęboką i efektywną pracę, bo i to co dobre, użyte w nadmiarze – szkodzi. Nie dopuszczaj więc do kompulsywnych zachowań, jak np. w przypadku seriali oglądanie do upadłego, które prowadzi do wycieńczenia i wyzucia z dopaminy (napędu do działania) albo odkładanie zaplanowanego i istotnego działania, czyli prokrastynacji.

System neuronów lustrzanych jako narzędzie rozwoju – podsumowanie

Żyjemy w ciekawych czasach, kiedy mamy stosunkowo łatwy dostęp do narzędzi wspierających rozwój (patrz internet i komputer, a teraz jeszcze AI) i dostęp do tego co moim zdaniem najważniejsze, tj. ludzi – ich historii – i to często przekazywanych bezpośrednio w formie wywiadów czy autobiografii. Wachlarz dostępnych filmów powiększa się o coraz to nowe profesje albo do tej pory niszowe obszary. To już nie tylko filmy o znanych sportowcach, wokalistach, ale i o ludziach którzy stoją za kulisami, np. za kulisami sukcesu artystów, tacy jak producenci muzyczni czy autorzy tekstów. Możemy bezpośrednio posłuchać prezesów i prezesek firm, opowiadających o swojej drodze do marki jaką są teraz; i to coraz więcej Polaków, co mnie szczególnie cieszy. Nie musimy nawet wychodzić z domu, żeby zrobić porządny trening pod okiem instruktora.

Mając świadomość działania neuronów lustrzanych i znaczenia spójności umysłu, emocji i przekonań, robiąc systematycznie swój proces (czy to jest rozwój firmy, zdobywanie nowych kompetencji, trening, czy poznanie życiowego partnera), możemy stworzyć swoją wersję rzeczywistości. W końcu skoro cząstki elementarne znajdują się w superpozycji, czyli mają różne możliwe stany (kwantowe), a dopiero obserwacja dokonuje wyboru jednego z nich, to dlaczego nie spróbować mocą swojego intencjonalnego działania zaprosić tę wersję którą chcemy? Ja, gdy tylko wierzę w swoje intencje, jestem w stanie spójności umysłu i serca, to co raz doświadczam takiego procesu kreacji rzeczywistości. Nie wiem jak Tobie, ale mi ta wizja się podoba. Ja wolę wierzyć w to, co jest wspierające. Wiem, że są krytycy takiej interpretacji fizyki kwantowej, ale jest też sporo zwolenników, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami na poparcie wysnuwanych wniosków. Wydaje się, że żyje im się całkiem dobrze. A o to mi chodzi 🙂

Podobne wpisy

2 komentarze

  1. Bardzo ciekawy artykuł, zadziwiające jak niewiele czasem trzeba by doświadczyć „dobrego” ! Dzięki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *